niedziela, 16 marca 2014

Chapter 4: Justin & Gabby Day Pt. One!


Perspektywa Justina

-Hej Gabby.- mówię, wchodząc do pokoju, po tym jak zjadłem śniadanie z moim rodzeństwem.

-Hej Jay.- mówi i uśmiecha się do mnie.

-Hej, chcesz iść na ten film dzisiaj? Możemy pójść jak moja mama wróci do domu, a później wpaść na lody albo coś."- mówię.

-W porządku.- ona mówi i uśmiecha się.

-Dobrze, więc po prostu zorientować się godzinę i rzeczy... Będę na dole z Jazzy i Jexonem.- mówię jej.

-Dobrze.- ona mówi i wyciąga swojego laptopa na kolana.

Idę na dół i usiadam na kanapie z Jazmyn i Jaxonem wchodzących do pokoju. 

-Justin, zagrasz z nami w gry planszowe?- Jaxo pyta jak idą do mnie. 

-Tak.- mówię i zaczynam grać z nimi. 

*Tydzień później.*

-Hej Justina.- Gabby mówi na co spoglądam na nią.

-Hej, co tam?- pytam. 

-Jestem znudzona.- mówi.

-Co chcesz robić?- pytam. 

-Nie wiem, ale ja chcę spędzić czas z tobą.- mówi, co u mnie wywołuje uśmiech. 

-Może pójdziemy popływać?- mówię, uśmiechając  się do niej. 

-Pływanie?- pyta nerwowo. 

-Nie zachowuj się jakbyś nie umiała pływać. Kiedyś cały czas pływałaś.- mówię.

-To nie jest tak.- mówi, patrząc w dół. 

-Co to jest? Co jest nie tak?- mówię dotykając jej ramienia. Jej rękaw podciągnął się lekko do góry, ukazując bliznę na jej nadgarstku.- Co to było?

-Nic.- mówi szybko naciągając rękaw i patrząc. 

-Nie, to coś było.- mówię patrząc jej w oczy.- Co się dzieję Gabby?

Jej oczy zaczynają się wyrywać, a ona popycha kosmyk włosów za ucho przed położeniem głowy na moim ramieniu. 

Pocieram ją.- Gabby...

-Przykro mi.- wyszeptuje.- Jestem taka zepsuta. 

Marszczę brwi. 

- Chodź do mnie.- mówię, biorąc ją do łóżka.- Co ty mówisz?

Gabby podciąga nosem płacząc i podnosi jej rękaw, pokazując liczne blizny wzdłuż jej ramienia. 

Przełykam ślinę.- Czy to...

-Tak.- mówi cicho. 

Cmokam ją i owijam ramiona wokół niej. 

-Co robisz?-pyta.

-Przytulam cię.- mówię, nie puszczając jej.

-Dlaczego?- pyta wyraźnie zdezorientowana. 

-Bo jesteś moją najlepszą przyjaciółką.- mówię. 

Ona podciąga nosem i przytula się do mnie. 

-Wszystko w porządku?- pytam ją kiedy oddaliła się ode mnie. 

-Myślę, że tak.- mówi natychmiast. 

-Chcesz obejrzeć film?- pytam. 

Kiwa głową. 

Włączam film i siadam obok niej. 

Waha się przez chwilę, ale po chwili przysuwa się i przytula do mojej piersi. 

*Następny dzień.*

-Chcesz pomóc mi umyć samochód mojego ojca?- pytam wchodząc do pokoju ubrany w moje kąpielówki i t-shirt.

-Hmm...- waha się. 

-Proszę? Nie zabrałaś swojego stroju kąpielowego na nic Gabby.- mówię, uśmiechając się do niej. 

-Dobrze. Spotkamy się z przodu domu.- mówi, co powoduje u mnie uśmiech. Ukłaniam się i wychodzę z pokoju. 

Perspektywa Gabrielli

Po dostaniu się do mojego kostiumu kąpielowego, idę na dół i na zewnątrz. 

-Nie czuję się za wygodnie.- mówię, przeskakując z jednej nogi na drugą. 

Justin patrzy na mnie i uśmiecha się. 

-Wyglądasz dobrze Gabby.- mówi.- Plus. Jesteśmy tu tylko żeby umyć samochód. 

Podchodzę i pomagam mu przygotować wodę z płynem. 

Po kilku minutach, Justin chwyta wąż i zaczyna moczyć samochód. Czuję zimną wodę na plecach, przez co ciężko mi oddychać. 

-Justin!- piszczę, patrząc na niego. 

On śmieję się.- Przepraszam Gabbs. 

-Zrobiłeś to celowo!- mówię, wskazując na niego. 

-Nieprawda!- krzyczy do mnie figlarnie i znowu tryska wodą. 

-Justin!- piszczę ponownie. 

-Co?- pyta mimochodem kiedy chichocze. 

Podchodzę i popycham go lekko. 

-Co to było?! Huh Gabby ?! Co to było?!- krzyczy radośnie, tryskając mnie wodą z węża. 

Krzyczę i biorę wąż, przed polaniem go, rozpoczynając wojnę wody, jak wtedy, gdy byliśmy dziećmi. 

Śmieję się i kontynuujemy walkę, aż on nie położył węża. 
Uspokajam się i opieram o czysty samochód. 

-Chodź. Musimy jeszcze wysuszyć auto.- mówi i rzuca mi ręcznik. 

Po wysuszeniu samochodu wchodzimy do środka. 

-Muszę wziąć prysznic.- mówię. 

-Dlaczego nie możemy popływać? Jesteśmy już ubrani w to.- mówi wskazując na nasze ubrania. 

-Ja po prostu chcę trochę odpocząć. Ale możemy obejrzeć film razem.- mówię i uśmiecham się.

-W porządku. Fajnie.- mówi i odwzajemnia uśmiech.

Kiwam głową i idę spacerem na górę. Biorę prysznic, suszę włosy. Ubieram się w szorty i podkoszulek bez rękawków wraz z biżuterią i makijażem. 

( http://www.polyvore.com/gabby/set?id=116089479 )

Chwytam mój telefon, ściszam muzykę, którą puściłam. Wychodzę z łazienki, aby zobaczyć Justina, który siedzi już na łóżku.

-Bierzesz szybki prysznic.- mówię. 

-Nie. Po prosty ty bierzesz czas by zrobić makijaż, a ja go nie robię, więc nie było to nic wielkiego dla mnie.- mówi i uśmiecha się. 

-Co to za film?- pytam, wywracając oczami. 

-Straszny film 2.- mówi i chichocze. 

Ponownie wywracam oczami.- Świetnie.- mówię i siadam obok niego, kładąc głowę na jego ramieniu. 

-Gabby?- pyta po kilku minutach odtwarzania filmu. 

-Hm?- pytam. 

-Czy chcesz iść na randkę ze mną? Później, tej nocy?- pyta. 

Podnoszę głowę i patrzę na niego.- Naprawdę?

-Tak. Możemy... pójść na kolację czy coś. Nie wiem. Po prostu trochę czuję, że chcę spróbować i iść z tobą.- mówi. 

-Dlaczego?- pytam. Uśmiech szarpie kąciki moich ust. 

-Po prostu chcę to zrobić.- mówi.

-W porządku. Dobrze. Tylko jest jeden problem.- mówię. 

-Co jest?- pyta. 

-Żyjemy w tym samym pomieszczeniu. 

Justin marszczy brwi i myśli.- Będę się przygotowywać u Ryana i przyjdę po ciebie o siódmej.- mówi. 

Śmieję się.- To zadziała. 

-To dobrze.- mówi i uśmiecha się przed oplecieniem mnie ramieniem i dalej oglądaniem film. 

Wzdycham szczęśliwie.- Wychodzę z Justinem, dzisiaj. 

Uśmiecham się szeroko i przytulam do niego przed skupieniem się na filmie. 

---------------------------------------------------------------------------

Randeczka się szykuje!

Od razy wyjaśnienia: 
Nie było dawno rozdziału, ponieważ autorka miała problemy z ręką i nie mogła pisać, ale teraz już będzie dodawać regularnie, więc spokojnie :)


Ps. Jeśli jeszcze nie poleciliście tego tłumaczenia to zróbcie to. PROSZĘ.




12 komentarzy:

  1. No to się dzieje, ciekawe jak bd na tej randce ;)
    Tylko czemu ma te blizny, co się działo, że to robiła ;(
    Czekam na kolejny xx
    @TheAsiaShow_xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Randka randka uuu*.* świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny !!! Uuuuu randka :) jaram się jak pochodnia :) niech mnie ktoś ugasiiii !!!! Hahahahahahahahhahaaaaa !!!!
    Czekam nn ;* xx @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham. już nie mogę doczekać się tej randki <3

    @saaalvame

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju! Idą na randkę! *.* nie mogę się doczekać nn! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Blog jest swietny i przyjemnie sie go czyta :) czy mozesz mnie informowac o kolejnych na tt @believeyoucanx3

    OdpowiedzUsuń
  7. będziesz mnie informować o kolejnych? ;)x
    @kostka22

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny ! cudowne te opowiadanie :)
    informuj mnie proszę:)
    @magda_nivanne

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Szczerze to nie mam pojęcia. Autorka już dawno powinna dodać rozdział. Próbowałam się z nią skontaktować, ale nie odpisuje. Mam nadzieję, że lada chwila doda :)

      Usuń

Obserwatorzy