*W nocy*
Kiedy Gabriella śpi na łóżku przerażające obrazy i sceny migają przez jej umysł przez co biadoli w kółko.
Podnosząc głowę, Caitlin budzi Ryan przez delikatne klepnięcie go w twarz.
-Co?- mamrocze sennie.
-Powiedz tylko żeby ją obudził. Chyba ma zły sen.- Caitlin mówi.
Kiwa głową i rzuca poduszką w twarz Justina powodując, że się obudził, kręcąc głową.
-Co?- Justin jęczy na nich sennie, wyraźnie zirytowany.
-Obudź swoją dziewczynę. Ona przerwała Caitlin sen.- Ryan mówi, na co Caitlin uderza go w jego głupocie.
-Co?!- Ryan pyta, patrząc na nią jakby była szalona.
Justin przewraca oczami, ignorując uwagę dziewczyny.
Wstaje i podchodzi do włącznika światła, depcząc po wszystkich przed włączeniem lampy i podchodzi do Gabby , potrząsając nią lekko.
Gabby budzi się, lekko dysząc.
-Gabs to ja.- Justin mówi, jak ona łapie go za nadgarstek.
Po uspokojeniu się, siada i patrzy na pięć zdezorientowanych twarzy wokół niej.
-Przepraszam.- mówi.
-Jest w porządku.- Caitlin mówi, dając jej mały uśmiech.
Światła zaczynają migać przed wyłączeniem całkowicie. Gabby wstrzymuje oddech przed usłyszeniem trzasku pioruna, co powoduje, że oddycha ciężko.
Justin wchodzi do łóżka, owijając ramiona wokół Gabby, wiedząc, że ona przechodziła źle burze i wyłączanie prądu, jak była mała.
-Gabby? Wszystko w porządku?- pyta zaniepokojony, jak jej oddech staje się cięższy.
-Justin!- Jazzy krzyczy z korytarza.
-Chodź Jazz!- Justin krzyczy do niej z powrotem.- Jest w porządku. Po prostu śledź mój głos.
Po chwili, gdy dzieci wchodzą i dostają się do łóżka, widać błysk uderzenia pioruna i zaczyna dzwonić telefon Gabby.
Gabbriella łapie go i patrzy na tekst.
Do: Gabby :)
Od: Nieznany
Niespodzianka ;)
Z oddychaniem Gabby jest jeszcze gorzej. Rzuca telefon po pokoju, co powoduje uderzenie w ścianę.
-Justin?- Jazzy pyta.
-Tak Jaz?- Justin odpowiada, odsuwając się powoli od Gabby , kiedy ona ma głowę w dłoniach i zaczyna kołysać się tam i z powrotem.
Nigdy nie widział jej w tak złym stanie.
-Czy z Gabriellą wszystko w porządku?- pyta go swoim słodkim głosem.
-Nie wiem, Jaz.- Justin odpowiada.
Kolejny huk grzmotu wraz z błyskawicami powoduję, że Gabby czuję się jeszcze gorzej. Justin martwi się bardziej niż wcześniej i nie może tego znieść.
Wstaje i idzie do drzwi.
Idzie korytarzem i do pokoju swoich rodziców.
Podszedł do łóżka za pomocą światła swojego telefonu. Potrząsa swoją mamą, a ona budzi się wraz z jego ojcem, jak kolejny piorun uderza z hukiem grzmotu.
-Gabriella.- mówią oboje.
-Co się dzieję?- Justin pyta.
-Chodźcie.- Pattie mówi, bierze trzy latarki i idzie do pokoju.
Pattie siedzi przy Gabrielli, natomiast Jeremy siedzi przy niej. Jazmyn chwyta za rękę swojego ojca.
On głaszczę jej malutką dłoń, a Pattie sięga ponad pocierając plecy Gabby.
-Gabby, kochanie, słyszysz mnie?- próbuje Pattie.
Gabriella nie odpowiada. Ona nic nie słyszy, ale głosy w jej głowie i grzmoty błyskawic przechodzą przez nią w kółko.
-Gabby?!- Jeremy próbuję, ale wciąż nie słyszy.
-Daj mi telefon.- Pattie mówi.
Przekazuje go jej. Justin oblizuję wargi, zastanawiając się, co się dzieję.
-Chodźcie dzieci.- Jeremy mówi i każdy idzie na zewnątrz pomieszczenia.
Gdy Pattie rozmawia z mamą Gabrielli, próbując dowiedzieć się, jak jej pomóc reszta zeszła na dół. Jeremy zapala świece i daje każdemu latarkę.
-Tato, co się dzieję z Gabby?- Justin pyta.
-Justin, Gabriella przeszła przez wiele od wyjazdu. Pewne rzeczy nią ruszyły. Zaczyna nie słyszeć, a czasami nie może oddychać. Ale ma też wiele zaburzeń, które sprawiają, że nie może powoływać się cytatem "Zostań z nami".- wyjaśnia.
-Ona ma zaburzenia?- Caitlin pyta.
-Tak.- Jeremy odpowiada.
-Co to zaburzenia?- Jazmyn pyta.
-Kiedy jesteś chory kochanie...- Jeremy mówi, trzymając ją na kolanach.
-Ale ona nie wydaje się chora.- Jazmyn mówi.
-Jest więcej rzeczy wewnątrz, dziewczynko.- odpowiada.
-Och...- Jazmyn mówi.
Na piętrze, Gabriella otrząsa się z oszołomienia i rozgląda się.
-Gdzie wszyscy?- pyta.
-Na dole kochanie.- mówi, pocierając jej plecy.- Jest w porządku.
Po uspokojeniu, Pattie bierze Gabbriellę na dół i zdmuchuję wszystkie świece.
Gabby bierze głęboki oddech, zamykając oczy.
Jeremy wraz ze wszystkimi uderza swoje latarki, wiedząc, że pracowały przed chwilą.
Gabriella biegnie przez pokój, wariując przed zasiądnięciem przy pianinie i zaczęciem grania kołysanki, którą grała jej mama kiedy była mała.
Po kilku chwilach grania, sięga i chwyta latarkę.
Potem idzie do piwnicy, włącza latarkę i podąża do elektrycznej skrzynki.
Otwierając ją, pcha wszystkie małe przełączniki, włączając wszystkie światła z powrotem w domu.
Rozgląda się w piwnicy, nie znajduję nic niezwykłego i wraca na górę.
Zamyka drzwi od piwnicy przed podniesieniem głowy i zobaczeniem Justina, który patrzy na nią.
On jest jeden w pokoju. Gabby przenosi się na drugą stopę.
-Cześć.- ona piszczy.
-Chodź do mnie.- mówi, wstając.
Podchodzi, a on owija ramiona wokół niej.
-Wszystko w porządku?- szepcze, na co ona skinęła w jego pierś.
-Tak, ale jestem naprawdę zmęczona.- mówi.
-Chcesz iść na górę? Możesz.- mówi.
Ona kręci głową i kładzie się na kanapie.
Śmieję się i podaje jej koc.
Przykrywa się, a Justin siada obok jej głowy, na co ona kładzie ją na kolanach swojego najlepszego przyjaciela.
On włącza telewizor i Jazzy wchodzi do pokoju, docierając do Justina.
Bierze ją, a ona kładzie się obok Gabby, używając jej księżniczkowy koc.
Po kilku chwilach, Gabby i Jazzy zarówno śpią. Justin to zauważa i się uśmiecha.
Nudząc się Justin zaczyna bawić się włosami Gabrielli z roztargnieniem.
Słyszy jakieś chichoty przed zobaczeniem swoich przyjaciół, rodziców i młodszego brata.
-Ona nie chce iść na górę.- mówi im.
-Och.- mówią, zanim wszyscy leżą lub siedzą w całym salonie.
Były tylko trzy rzeczy na uwadze Justina.
1. Chcę chronić i pomóc Gabby.
2. Zastanawiam się, dlaczego dół w moim żołądku mówi mi, abym wykonał ruch do niej...
3. Muszę dowiedzieć się więcej o tym co odróżnia ją. Tak żebym mógł jej pomóc.
---------------------------------------------------------------------------
I jak wrażenia?
Przepraszam, że tak późno dodaję rozdział, ale chciałam to trochę przedłużyć, ponieważ nie ma następnego rozdziału(orginału), ale spokojnie mam kontakt z autorką i pisze :)
Piszcie jak są błędy lub coś...
Jeżeli jest ktoś nowy kto chciałby być informowany o rozdziałach to pisać!
biedna Gabby :( ale rozdział cudowny <3 czekam już na NN.
OdpowiedzUsuń@saaalvame
Ciekawi mnie co jej jest ;o
OdpowiedzUsuńCzekam na nn <3
@scute4
Aww robi się ciekawie :)
OdpowiedzUsuń@TheAsiaShow_xx
Biedna Gabby, ciekawe co się jej stało...
OdpowiedzUsuńcudowny rozdział <3
Czekam na następny...kiedy on będzie bo już od stycznia nic nie dodajesz...
OdpowiedzUsuńSuper. Czekam na nn <3
OdpowiedzUsuńWoah, zaciekawiło mnie to, świetny! możesz mnie informować?:) @daruux3
OdpowiedzUsuń